Za nami 51. edycja Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, która trwała od 21 do 26 września. To jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu rodzimej kinematografii, gromadzące twórców, krytyków i miłośników filmu z całego kraju. Wśród uczestników tegorocznej edycji znalazł się Marek Kowalczuk – kinooperator reprezentujący Kino Kultura w Gołdapi.
Gdyńskie inspiracje dla gołdapskiego kina
Kilka dni wypełnionych projekcjami, spotkaniami i rozmowami o współczesnym polskim kinie zaowocowało nowymi inspiracjami, które wkrótce mają trafić na ekran gołdapskiego kina. Jak podkreślają organizatorzy, festiwal po raz kolejny udowodnił, że polska kinematografia jest różnorodna i odważna.
Filmy, które zrobiły wrażenie
Szczególne uznanie uczestników zdobyły:
- „Przez ścianę” w reżyserii Macieja Sobieszańskiego – laureat Złotych Lwów oraz Nagrody Dziennikarzy,
- „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego – polski kandydat do Oscara,
- „Dobry chłopiec” Jana Komasy – ciepło przyjęty przez publiczność.
Wśród festiwalowych odkryć wymieniano także „Exotic” Soni Orlewicz-Zakrzewskiej, „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej oraz „Dziki, dziki wschód” Jana Holoubka. Osobno warto wspomnieć o „Naszej rewolucji” Piotra Domalewskiego – produkcji opartej na prawdziwej historii Jacka Kuronia i jego pierwszej żony Grażyny, w której pojawia się również Gołdap.
Co dalej?
Dobra wiadomość dla mieszkańców Gołdapi i okolic: większość festiwalowych tytułów ma szansę trafić do repertuaru Kina Kultura. Placówka zachęca do śledzenia repertuaru i zaprasza na seanse.
Festiwal po raz kolejny pokazał, jak różnorodne, odważne i interesujące jest współczesne polskie kino.
Źródło: profil Kina Kultura w Gołdapi (Facebook).
Źródło: Dom Kultury w Gołdapi
Fot. facebook.com

